Posts tagged ‘freebies’

Idziemy na zakupy – cz.2

Jestem zadowolona ze swego wyglądu, ale jednak coś jeszcze mojemu awatarowi brakuje. Brakuje mu naturalności. Porusza się bardzo mechanicznie, jak lalka lub ludzik z gry „Sims-y”. Trzeba to zmienić.
Muszę poszukać animacji chodzenia i stania. Po angielsku to się nazywa Animation Override (w skrócie AO).
Wpisujemy więc w wyszukiwarkę „Animation Override”. Znalazłam sklep Vista Animations.

Sklep jest naprawdę duży. Troszkę czasu mi zajęło obejrzenie wszystkiego. Zauważyłam także mnóstwo klientów. Widocznie twórca ma już wyrobioną markę w SL.

Po dłuższym czasie moje poszukiwania zostały zwieńczone sukcesem i znalazłam skromne AO za 1L$. Na początek musi wystarczyć.

Na szczęście nie trzeba rozpakowywać, wystarczy kliknąć „Ubierz”. AO instaluje się automatycznie w lewym dolnym rogu ekranu jako hud.
Męskie AO także znalazłam. Też za 1L$. Skromne, ale dla początkującego awatara wystarczy.

Muszę przyznać, że awatar od razu lepiej się porusza, inaczej (ładniej) stoi.

Postanowiłam poszukać więcej freebiesów. Przydałyby się włosy, może tatuaż, biżuteria. Szukam sklepów Freebie lub Dollarbie (rzeczy za symbolicznego 1L$). Oczywiście szukam w rejonie Polska.

Upss, trafiłam w środek morza. Chyba sklep został zlikwidowany…

Tak bywa, nawet bardzo często. Sklepy, kluby a nawet całe landy mogą być zlikwidowane przez swego twórcę. Nie zrażam się jednak szybko. Szukam dalej.

Tym razem trafiłam bezbłędnie.

Porozglądałam się uważnie po sklepie i znalazłam cały komplet ubrań wraz z butami i włosami – za free oczywiście. Kupuję bez zastanowienia. I kilka innych też.

Są rożne – bardziej i mniej eleganckie, bardziej i mniej sexi, w kompletach z włosami i tatuażami lub tylko same ubrania. Jest w czym wybierać. Damskie i męskie ubrania, a nawet kompletne awatary.

Jest tego kilka pomieszczeń, nie zdążyłam wszystkiego zwiedzić. Oczywiście znalazłam także rzeczy droższe niż 1L$, ale mogę powiedzieć że były to ceny na „kieszeń” każdego początkującego awatara.
I tu mała refleksja – dlaczego te rzeczy są takie tanie? Przecież większość z nich jest naprawdę dobrej jakości. Otóż bywa tak że twórca danej kreacji podarował lub sprzedał ją komuś w jako rzecz z ograniczonymi prawami (np copy+trans lub copy+mod). Wtedy nowy właściciel może z nią zrobić to samo – podarować, sprzedać itp.
Druga możliwość to taka, że twórca sam wystawia swoje rzeczy za free lub za symbolicznego 1L$. Robi promocję lub sprzedaje jakieś swoje stare produkty.
Niestety bywa też tak, że produkty zostają nielegalnie skopiowane a później nielegalnie rozprowadzane po SL.
Jak rozpoznać, czy to co mamy w szafie nie jest kradzione?
Przede wszystkim nie przyjmujmy bezkrytycznie rzeczy od nieznajomych. To znaczy – przyjąć możemy (nie popadajmy w paranoję), ale taki podarunek należało by sprawdzić. To samo z produktami które można kupić za free lub za bardzo niska cenę, szczególnie gdy widać, że coś jest bardzo dobrej jakości.
Przede wszystkim kradziony (nielegalnie skopiowany) produkt (ubranie, budynek, animacja) jest full perm, to znaczy posiada wszelkie prawa – kopiowanie, modyfikowanie, oddawanie (copy, mod, trans). Sprawdzić czy w polu kreatora jest wpisane jego imię i nazwisko. Można sprawdzić profil kreatora, a także zadać sobie trochę trudu, odszukać jego sklepy i zobaczyć jego produkty.
No dobrze, sprawdzić, ale jak? Najprościej jak tylko można – kliknąć prawym przyciskiem myszki w dany przedmiot – powiedzmy w spódnicę i z menu wybrać „edytuj”.

Widzimy takie opcje jak nazwa, opis, twórca, właściciel, grupa. Poniżej jest informacja „Nie możesz (lub możesz) modyfikować tego obiektu”. A na samym końcu widzimy opcje co może zrobić następny właściciel. W przypadku mojej spódnicy mogę ją tylko oddać lub sprzedać. Nie mogę jej skopiować co oznacza, że jeśli komuś ją podaruję ona zniknie z mojej szafy. Nie mogę jej modyfikować, czyli np zmienić jej koloru.
Jeśli masz z swojej szafie ubrania lub skiny bardzo dobrej jakości i są one full perm czyli masz do nich wszystkie prawa: kopiowanie, modyfikowanie i oddawanie – to możesz być pewien, że są one nielegalnie skopiowane i rozprowadzane. Najlepiej wtedy się ich po prostu pozbyć wyrzucając do kosza.
Odnośnie kradzionych przedmiotów, już trzy lata temu na forum SecondLife.pl ukazała się petycja:

Wspieraj kreatorów w Second Life unikając sklepów, które sprzedają kradzione tekstury i przywłaszczają sobie własność intelektualna.

Nie kupuj kradzionych produktów!

Wiele sklepów z darmowymi lub tanimi produktami jest po brzegi wypełnionych kradzionym towarem.

– Sprawdź, czy sklep sprzedaje różnorodne produkty, które wyglądają na stworzone przez więcej niż jedną osobę. (Nie używane, pojedyncze przedmioty na „wyprzedażach garażowych”, ale będące w ciągłej sprzedaży)

– Jeśli cena jest bardzo niska, a jakość bardzo dobra, najprawdopodobniej masz do czynienia z kradzionym produktem.

– Jeśli rozpoznasz produkt, który gdzieś już widziałeś i podejrzewasz, że jest kradziony, zrób screenshota, zapisz Landmark, umieść wszystko w Notce i wyślij kreatorowi, który wg Ciebie jest twórcą oryginału.

NIE PRÓBUJ KONTAKTOWAĆ SIĘ Z OSOBĄ, KTÓRĄ PODEJRZEWASZ O KRADZIEŻ! Bardzo doceniamy Twoje wsparcie i lojalność, ale takie działanie wystawi Cię tylko niepotrzebnie na ryzyko otrzymania Abuse Report i skłoni złodzieja do zmiany lokalizacji lub konta, a tym samym uczyni trudniejszym znalezienie go przez ofiarę kradzieży. Kreatorzy potrzebują czasu na śledztwo i wypełnienie DMCA (Digital Millennium Copyright Act).

Jeszcze raz dziękuje za pomoc i wsparcie!

Gwen Carillon
Content Creators Association
http://contentcreatorsassociation.blogspot.com/
_______________________________________________________________________________________

Nota od tłumacza:

Jeśli jesteś kreatorem i ofiarą kradzieży, możesz zgłosić się do CCA w celu uzyskania porady.
Są tam doświadczeni ludzie, którzy pomogą Ci podjąć odpowiednie kroki.

W imieniu Gwen Carillon i CCA

Morrigan Polanski

Petycja jest nadal aktualna i pozostanie aktualna tak długo, jak w SL będą nieuczciwi rezydenci kradnący produkty czyjejś ciężkiej pracy.

Reklamy

Wirtualna waluta

Bardzo częstym pytaniem przewijającym się na forum SecondLife.pl oraz w rozmowach nowych awatarów jest pytanie o to jak zdobyć wirtualną walutę Second Life.
Wirtualną walutą w SL są Linden Dolary (L$). Generalnie można funkcjonować w wirtualnym świecie w ogóle bez pieniędzy. Tutaj nie musimy jeść, pić, nie potrzebne są nam samochody, autobusy czy inne środki transportu, nie musimy płacić za wstęp na imprezy. Nawet ubrania możemy mieć za darmo, wystarczy tylko umieć znajdować okazje i gratisy zwane freebies.
Jednak często nie wyobrażamy sobie „życia” bez pieniędzy, nawet tego wirtualnego. Jak więc zdobyć wirtualne pieniądze? Otóż jest kilka sposobów.
Jednym z nich, przeznaczonym szczególnie dla nowych awatarów (takich które mają maksymalnie 60 dni w SL) jest zbieranie L$ z drzewek. Tak, w wirtualnym świecie pieniądze mogą rosnąc na drzewach. Spróbujemy?
Wpisujemy w wyszukiwarkę „tree money”.

Wśród masy landmarków wybieramy takie które w opisie mają słowa „tree money” i robimy teleport.

Po wylądowaniu musimy rozejrzeć się za drzewkiem. Drzewo z lindenami wygląda jak typowe jesienne drzewo z czerwono-złotymi liśćmi.

Gdy znajdziemy już takie drzewko musimy cierpliwie czekać. Co jakiś czas, średnio od 10 do 30 minut na drzewku „wyrasta” 1L$.

Naszym zadaniem jest go odnaleźć wśród liści i „zerwać” przez dotknięcie myszką.

Po kliknięciu 1L$ zasili nasze konto a my otrzymamy informację, że ktoś zapłacił nam 1L$.

Teraz za kolejne 10-30 minut możemy zerwać następnego lindena. Ja w ten sposób w ciągu 1,5 godziny wzbogaciłam się o 3L$. Nie jest to oszałamiająca kwota, ale jak na początek i tak dobrze. Na zebranie w ten sposób pieniędzy mamy maksymalnie 60 dni od swego pierwszego logowania.
Czasem na tych drzewkach „rosną” owoce – jabłka, banany, pomarańcze. Każdy owoc także ma swoją wartość:
– jabłko 5L$,
– banan 10L$,
– pomarańcza 15 L$
Trzeba jednak mieć szczęście żeby znaleźć i zerwać owoc. Możemy odwiedzić kilka drzew, nie musimy ciągle stać przy jednym.
Inną metodą „zarabiania” w SL jest campowanie. Campowanie polega na staniu, siedzeniu lub tańczeniu w konkretnym miejscu (tzw. polecamp) przez określony czas. Zarabia się średnio od 1L$ za 15-20 minut, do 10L$ za 60 minut.
Najszybciej znajdziemy pola do campowania wpisując w wyszukiwarkę „job in SL”. Wśród landmarków znalazłam Second Life Job Agency.

Postanowiłam się tam teleportować.
Po przybyciu na miejsce automatycznie dostajemy zaproszenie do grupy. Warto przyjąć to zaproszenie, bo inaczej nie będziemy mogli tam zarabiać. na miejscu znalazłam duży region z padami (polami) do tańca.

Wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na pole i z menu wybrać „Dance”. Nasza postać natychmiast stanie na polu a pod naszymi stopami ukaże się żółty napis. Dostaniemy także informację że mamy 15 sekund na wskazanie poprawnego napisu w menu.

Po poprawnym wybraniu słowa otrzymujemy menu z wyborem charakteru tańca.

Ja wybrałam pole na którym po 20 minutach tańca otrzymałam 2 L$.
Oczywiście campowanie nie musi być wyłącznie tańczeniem. Możemy także siedzieć i zarabiać.

Klikamy z krzesło, wybieramy z menu „Usiądź tutaj” i siadamy.
Istnieją także miejsca gdzie można np. sprzątać i zarabiać. Działa to na tej samej zasadzie. Zawsze pisze ile czasu należy poświecić i jaka kwotę otrzymamy po zakończeniu „pracy”
Mała uwaga: często podczas campowania trzeba być aktywnym (tzn. siedzieć przy komputerze) i wpisywać na czat lokalny wyrazy ukazujące się albo pod naszymi nogami albo dostarczane nam w wiadomości. Mogą to być również zagadki matematyczne, typu: wpisz wynik 17-3. Na wpisanie słowa lub wyniku przeważnie jest od 30 do 60 sekund. Gdy nie zdążymy zostajemy „wyrzuceni” z pola i musimy zaczynać od nowa.
Przynależność do grupy Second Life Job Agency ma jeszcze jedna dobrą stronę. Ponieważ otrzymujemy informacje o różnych ofertach pracy.

Często są to oferty zagranicznych klubów. Możemy pracować w charakterze hosta, barmana, ochroniarza. Często poszukiwane są tancerki. Oczywiście żeby pracować w zagranicznym klubie trzeba znać przynajmniej język angielski w stopniu komunikatywnym lub posiadać bardzo dobrego tłumacza.
Taka praca jest zazwyczaj dużo lepiej płatna niż campowanie, jednak mało kiedy do klubów przyjmowane są osoby mające poniżej 1-2 miesięcy „stażu” w SL, które SL maja już opanowany i mogą pomóc innym, początkującym rezydentom.
Kolejnym sposobem na zdobycie wirtualnej waluty jest jej zakup za realne pieniądze (złotówki, dolary, euro).
Wybierzemy się więc do polskiego wirtualnego banku. W wyszukiwarce wpisujemy „Polska – linden exchange”.

Z adresów wybieramy PODEX EXCHANGE

Klikamy „teleport” i po chwili jesteśmy na miejscu. Oczywiście wita nas zaproszenie do grupy.

Generalnie w zaproszeniu otrzymujemy wszelkie informacje o cenie i sposobie zakupu oraz o osobie do ktorej można się zwrócić w sprawie zakupu wirtualnej waluty. Podex bank ma także swoja stronę internetową na której znajdziemy wiele cennych informacji: http://www.podex.com.pl/
Drugim znanym mi wirtualnym bankiem jest DX Exchange. Więcej informacji na stronie http://www.dxexchange.pl/

Oczywiście firm oferujących wymianę realnych pieniędzy na wirtualne jest znacznie więcej. Zawsze warto sprawdzić ofertę przed zakupem.

Help Island Public

Po przejściu WELCOME ISLAND system automatycznie przenosi nas w inne miejsce. To miejsce to HELP ISLAND PUBLIC.
Znajdziemy tutaj całą masę nowych awatarów – podobnie zielonych jak my. Ale zdarzają się również osobniki starsze stażem w SL które będą chciały nam pomoc. Nie odrzucajmy takiej pomocy, bo możemy trafić na kogoś kto naprawdę zna SL od podszewki i pomoże nam rozgryźć interface, pokaże nam jak i gdzie zdobyć ubrania, gdzie można spotkać fajnych ludzi, gdzie są fajne miejsca.
Uczulam jednak na „prezenty” darowane nam od nowo poznanych awatarów, nawet takich, którzy są w SL rok, dwa, trzy. Dlaczego? Bo wbrew pozorom w SL tak samo łatwo o oszusta jak w realnym życiu. Oczywiście nie każdy nowo poznany awatar będzie oszustem. Dlatego w późniejszych postach wyjaśnię na co należy uważać.
Teraz zwiedzimy wyspę. Oto miejsce lądowania.

Jak widać na fotce – dosyć tłoczne.
Na wyspie znalazłam kilka tutoriali czyli przewodników krok po kroku. Są w języku angielskim (niestety).

Zaraz obok jest strefa Demo. Mozna tutaj dostać informacje o SL w kilku językach. Niestety, brakuje wśród nich polskiego.
W strefie demo znajdziemy piękny dom który możemy zwiedzić bez żadnych przeszkód.

Chodząc po wyspie znalazłam również sklep z freebiesami czyli rzeczami za darmo.

Trzeba koniecznie tam zajrzeć. Ciekawe czy znajdę tam coś godnego uwagi. Hmm, tekstury, skrzydła, tańce, meble, ubrania, skrypty, pojazdy, włosy…
Szczerze powiedziawszy lepsze rzeczy mam w swojej szafie. Postanowiłam więc nic nie „kupować”. Poszukam później czegoś innego.

Po długiej wędrowce dotarłam wreszcie do ogromnego napisu EXIT widocznego z daleka. Pod napisem stała duża tablica z napisem „Ready to explore more of Second Life? Klick here” (Czy jesteś gotowy do dalszego poznania Second Life? Kliknij tutaj)

Po kliknięciu w tablicę otrzymujemy landmark i możemy teleportowac się do następnego miejsca.
Znajdziemy się na HANJA WELCOME AREA, kolejnej wyspie z tutorialami i pomocą dla nowych.

Tutaj jednak dodatkowo czekają na nas rozrywki:

Znalazłam także darmowy translator. Po kliknięciu w globus otrzymałam tłumacza kompletnie za darmo.

Wystarczy otworzyć szafę na zakładce walizki i w folderze Obiekty odszukać ” Ferd’s Free Google Translator”. Gdy już go znajdziemy musimy przeciągnąć jego ikonkę na ziemie SL w celu „wypakowania”. Jednak nie wszędzie możemy to zrobić. Musimy poszukać „piaskownicy” czyli Sandbox-u. To są miejsca służące do wypakowywania zakupionych przedmiotów (ubrań, rzeczy). Tutaj niestety nie wypakujemy tego tłumacza.
W następnym pomieszczeniu znalazłam miejsce do wypakowania translatora – rezz area.
Przeciągam więc „pudełko” z translatorem z szafy na podłogę.

Teraz klikamy prawym myszki w pudełko z translatorem i z menu wybieramy „Otwórz”. Po chwili otworzy nam się okienko z zawartością pudełka. Klikamy w „Kopiuj do szafy”.

W szafie tworzy nam się nowy folder pod nazwą „Ferd’s Free Google Translator Box V7.7”. Po otwarciu widzimy kilkadziesiąt notek o translatorze w kilkunastu językach. Szukamy notki po polsku. Warto się z nią zapoznać żeby wiedzieć jak posługiwać się tym translatorem. Żeby nie zaśmiecać sobie szafy resztę obcojęzycznych notek możemy usunąć i klikając w ikonę kosza wybrać „Opróżnij kosz”.
Teraz klikając na ikonę translatora (kwadracik) wybieramy „Ubierz”. Translator zostanie umieszczony na ekranie naszej przeglądarki jako obiekt zwany hud-em.

Po poznaniu wyspo startowych i podstaw interface czas poszukać innych miejsc. Dyskotek, klubów, sklepów a może takich gdzie można zarobić kilka lindenów?
Lecimy!!!

Chmurka tagów