Posts tagged ‘poradnik’

Ziemia w Second Life

Pewnie każdy z nas marzył kiedyś o kawałku własnej ziemi, na którym może postawić dom z ogródkiem. Albo własny klub, sklep, cokolwiek.
W Second Life marzenia staja się rzeczywistością. Tutaj każdy bez wyjątku może mieć swój własny kawałek ziemi, swoje prywatne miejsce.

Spróbuję wytłumaczyć wam kilka podstawowych kwestii i pojęć dotyczących ziemi w Second Life.

Niejedna nowa osoba chciałaby w wirtualnym świecie mieć swój mały prywatny kącik, służący chociaż jako miejsce startowe, czy kąt do przymierzania i przebierania ubrań. Może nawet do własnej twórczości.
Istnieje wielu twórców, projektujących wirtualne domy, małe i duże, z wyposażeniem lub bez. Możemy cos wybrać dla siebie i kupić, możemy też znaleźć niektóre budynki w miejscach z freebiesami. Okazuje się jednak, że nie możemy naszego domku nigdzie postawić. To, co postawimy w sandbox wraca do naszej szafy przeważnie po 24h, a w innych miejscach pokazuje nam się informacja, że niestety owner sima/landu (właściciel ziemi) nie pozwala nam na swobodne budowanie/wystawianie czegokolwiek. Pytamy wtedy – jak to jest, że inni mogą a ja nie? Otóż inni, czyli ci, którzy mogą budować na danej ziemi są jej właścicielami. Albo wykupili ten kawałek „ziemi” na własność, albo wynajęli od kogoś i nabyli przez to prawa do budowania czy wystawiania swoich obiektów. Dlatego aby móc postawić swój własny wirtualny dom musimy kupić lub wynająć wirtualną ziemię.
No dobrze, ale dlaczego za coś takiego, jak wirtualna „ziemia” trzeba płacić? Niestety, nic na świecie nie jest za free. Wirtualna „ziemia” to fragment powierzchni serwera, który ktoś wykupił i płaci za jego utrzymanie i konserwację. Wirtualna ziemie możemy kupić bezpośrednio od Linden Lab, lub od innych firm (jak na przykład PODEX) i osób prywatnych, które posiadają wykupioną ziemię i zajmują się jej odsprzedażą lub wynajmem.
Niezależnie od tego, czy kupimy ziemię do Linden Lab czy innej firmy lub osoby prywatnej jesteśmy zobowiązani opłacać comiesięczny tier, czyli podatek. Przeznaczany jest właśnie na utrzymanie i konserwację serwerów.
Jednostka ziemi w SL jest „sim”. Jest to obszar ziemi o powierzchni 65.536 m2, wymiarach 256mx256m i „pojemności” 15.000 primów. Taki sim jest utrzymywany na jednym serwerze LL.

Simy dzielą się na:

Mainland – ziemia należąca do Linden Lab. Oni są jej posiadaczami, im opłacamy miesięczną opłatę, czyli tier, oni wyznaczają warunki i tylko oni mogą nas z niej usunąć.
W praktyce robią to tylko wypadku nie uiszczenia płatności lub przekroczenia prawa obowiązującego w Second Life (ToS i BIG SIX). Do zakupu ziemi na Mainland należy aktywować konto Premium. Jego koszt to 12,14 US miesięcznie (9,95 US plus 22 %VAT) – bez niego zakup ziemi jest niemozliwy. Wyjątkiem są firmy pośredniczące w zakupie (np. PODEX). Gdy korzystamy z usług takiej firmy konto Premium nie jest nam potrzebne.

Estate – właścicielem takiej ziemi są prywatni posiadacze, którzy wynajęli serwery od Linden Lab kupując wyspę i teraz podnajmują ją innym awatarom. Oni wyznaczają swoje warunki (tzw Covenant) i przy zagospodarowaniu terenu musimy brać pod uwagę ich opinie. Oni bowiem mogą nas usunąć z terenu, a Linden Lab nie jest stroną w tej umowie. Do zakupu takiej ziemi nie potrzebujemy konta Premium. Ziemię nierzadko możemy kupic już od 1 L$ i co tydzień lub co miesiąc płacimy tier osobie, od której ziemie nabyliśmy.

Homestate – wyspa o zwykłych wymiarach, lecz zmniejszonej ilości primow. Zamiast 15 000 można na niej umieścić jedynie 3750 primow. W założeniach miała służyć do zabudowy drzewami, jeziorkami i pełnić raczej funkcje ozdobne.
Aby kupić wyspę Homestate, która jest znacznie tańsza, trzeba być wcześniej posiadaczem zwykłej wyspy.

Informacje o tym w  jaki sposób szukać ziemi do kupienia lub wynajęcia znajdziemy na stronie internetowej PODEXU

Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie/wynajęciu ziemi?
Na Mainland nie ma się czego obawiać. Ziemia, którą kupujemy jest własnością Linden Lab, więc w zdecydowanej większości tier opłacamy im bezpośrednio. Warto jednak sprawdzić czy SIM nie jest zalagowany (na przykład zaraz obok znajduje się jakaś strasznie uczęszczana dyskoteka) i czy działka ma w miarę regularny kształt.
Na Estate zawsze trzeba zwrócić uwagę, czy płacimy osobie, która jest właścicielem SIMa, albo jego oficjalnym przedstawicielem. (można to sprawdzić we właściwościach ziemi).
Nie płaćmy nigdy osobie, która podaje się za przedstawiciela czy właściciela bez sprawdzania. Niestety bardzo często możemy natknąć się na oszustów wyłudzających L$.

Reklamy

Witam wszystkich

W Second Life jestem już od półtora roku. Weszłam tam jako kompletnie „zielona” osoba. Wiedziałam tylko tyle, że jest to swego rodzaju gra online. Jednak Second Life nie okazało się grą. To raczej wirtualna platforma służąca wielu celom. Kreowanie własnej postaci w wirtualnym świecie. Kreowanie siebie samego takim, jakim jestem lub, jakim chciałbym być. Pokazanie swojego prawdziwego ja, często ukrywanego w życiu realnym. W wirtualnej rzeczywistości można się bawić poznając nowych ludzi, można również dla tych ludzi pracować – tworzyć budynki, ubrania, animacje, organizować imprezy.

Zanim jednak można to wszystko robić trzeba poznać Second Life „od podszewki”. Nauczyć się zmiany wyglądu własnej postaci – edycji wyglądu, ubierania i zdejmowania poszczególnych elementów ubrania, ich dopasowywanie do sylwetki. Nauczyć się interface klienta, którym się posługujemy – kierunków poruszania się, szukania elementów w swojej szafie, szukania miejsc na mapie Second Life, robienia zdjęć, pisania na czacie lokalnym oraz na czatach prywatnych i wielu, wielu innych rzeczy.

Większość nowo powstałych avatarow nie ma pojęcia, co to jest Second Life, co można w nim robić, jak się poruszać, gdzie szukać pomocy. Większość poradników jest w języku angielskim, co dla większości polskich rezydentów w Second Life to bariera nie do pokonania. Druga sprawa to forum Secondlife.pl. Większość nowych forumowiczów woli powielać te same pytania do znudzenia nie zadając sobie trudu przeszukania archiwum tego forum w celu znalezienia odpowiedzi. Większość „starych wyjadaczy” traci po prostu cierpliwość widząc posty typu: „Cześć, jestem nowy, nie wiem jak się gra w tę grę”

Dlatego postanowiłam przybliżyć Second Life dla polskich rezydentów. Pokazać interface Viewera 2.0 z pozycji nowego awatara. Pokazać krok po kroku jak założyć konto, jak zainstalować przeglądarkę i jak nauczyć się „życia” w wirtualnym świecie.

Chmurka tagów